wtorek, 12 lipca 2011

Ludzie się zmieniają...

Siema!

Tu, jak widać eM.
Przez to, że... Livons zmienił swoje nastawienie do Bu...
Sam odszedł. My go nie chcieliśmy wyrzucać...
Po prostu... Tak wyszło. Więc trzeba było jakiegoś "zamiennika" zamiast Livonsa.
Został nim jego kuzyn, Łukasz... Oj, przepraszam - Makaron.
Sam sobie wymyślił ksywkę, tak jak my.
I jest parchem. Totalnym.
Wczoraj robiliśmy ognisko.
I nam coś tak nie szło to zapalanie.
Więc Makaron, zdenerwowany, zaczął szukać czegoś łatwopalnego.
I przyniósł olej silnikowy.
Ha, ha, ha! Ale zajeżdżało!
Ale nie rozpalił tym olejem, jak wiadomo.
A benzyny nam nie dali.
Więc w obieg poszedł spray na muchy...
Takie coś:
Wracając do tematu. Ledwo zapaliła się jedna gazeta, ten jak nie zacznie tym sprayem...
To cały kret (do łazienek), którego tam nasypał... Cały ten kret gdzieś się zapodział ;P
Więc w taki sposób Łukasz zamienił Pawła...
A nawet nie! Bo Paweł tak do końca nie zrezygnował...
Ale mamy na niego haka!

Yo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz